“THE RUMORS” OF DONALD TUSK

niepoprawni.pl 10 hours ago

Po wielkim sukcesie Donalda Tuska na szczycie w Brukseli, gdzie nikt go nie ograł w sprawie ETS – Tusk przystąpił do rządzenia „tym krajem”. Oczywiście dzięki portalu X, na którym Tusk przyznał się do swoich omamów słuchowych: „Chodzą słuchy, iż panowie prezydent Karol Nawrocki i Jarosław Kaczyński chcieliby, żeby Polska włączyła się w wojnę na Bliskim Wschodzie” - napisał Donald Tusk na portalu X.

Tusk zatem – nie dość, iż jest patologicznym kłamcą - mitomanem, przedstawiającym siebie jako osobę niezwykłą, z którą liczy się cała Europa - przyznał się do postępującej i co gorsza, nieleczonej schizofrenii. Niedowiarkom przez cały czas wierzącym w kłamstwa Tuska warto więc polecić choćby Wikipedię, gdzie przypadłość niemieckiego namiestnika została opisana w syntetyczny sposób: „Słyszenie głosów (omamy słuchowe) to objaw psychotyczny, w którym osoba słyszy dźwięki bez zewnętrznego źródła. Najczęściej kojarzone są ze schizofrenią, ale występują również w przebiegu dwubiegunowej choroby afektywnej, ciężkiej depresji, PTSD oraz po użyciu substancji psychoaktywnych. Schizofrenia jest główną przyczyną, dotykającą około 75% pacjentów, często w postaci schizofrenii paranoidalnej, co wymaga konsultacji psychiatrycznej. Słyszeniu głosów nierzadko towarzyszą urojenia (np. prześladowcze), wycofanie społeczne oraz zaburzenia nastroju”.

W przypadku Donalda Tuska nie zgadza się tylko „wycofanie społeczne” chorego na urojenia. Wynika to prawdopodobnie z faktu, iż junta Tuska nie tylko wierzy we wszystkie kłamstwa i urojenia niemieckiego namiestnika, to także nie dostrzega gwałtownie postępującej choroby lidera junty 13 grudnia. Tusk może więc mnożyć swoje kłamstwa i informować społeczeństwo o „chodzących słuchach” po jego głowie – bez jakiekolwiek reakcji.

Jest to niepokojące w sytuacji, gdy w rządzie Tuska jest przecież wybitny doktór medycyny i to w randze wicepremiera! Niestety! On także wierzy w patologicznego kłamcę i jeszcze wykonuje jego rozkazy, choć przypadek Tuska nie jest odosobniony! Te same przypadłości dotyczyły bowiem wszystkich „zbawców ludzkości”, którym ze ślepoty, czy też ze strachu wierzyło nie tylko ich najbliższe otoczenie – to także całe narody…

Skoro doktór Kosiniak-Kamysz też niczego nie widzi, to warto zasugerować, by dla wodza junty 13 grudnia kupić aluminiową czapeczkę, zaś dla ślepego doktora porządne bryle! Bo przecież 20-gospodarkę świata jeszcze stać jest na taki wydatek…

P.S. A propos „słuchów” Tuska o przyłączeniu się Polski do wojny na Bliskim Wschodzie: Napoleon, wizytujący Korsykę zapytał jej gubernatora:

- Dlaczego na mój przyjazd nie było wystrzałów armatnich?

- Były trzy powody, ekscelencjo!

- Słucham.. – odpowiedział Napoleon.

- Po pierwsze – nie mamy armat..

- Dziękuję, nie musicie już kończyć…- odpowiedział Bonaparte.

Read Entire Article