Polska polityka prowadzi nas do wojny z Rosją?

magnapolonia.org 13 hours ago

Polska polityka prowadzi nas do wojny z Rosją?

Roman Dmowski, odnosząc się do polskich relacji z Rosją, rzekł: Są Polacy, którzy bardziej nienawidzą Rosji, niż kochają Polskę. Sformułowanie to niestety w straszny sposób rzuca cień na obecną polską politykę międzynarodową. Polityka ta niestety w prosty sposób prowadzi do samozniszczenia polskiego narodu.

Od lat polskie społeczeństwo słusznie jest dumne z faktu, iż w przeciwieństwie do całej niemal Europy w okresie niemieckiej okupacji kraju w trakcie II Wojny Światowej Polacy nie podjęli współpracy z nazistami Niemieckimi poprzez tworzenie kolaborujących jednostek SS lub włączenie się w system eksterminacji innych narodów. choćby w czasie trwania wojny niemiecko-sowieckiej polski żołnierz nie stanął ręka w rękę ze zwolennikami ideologii nazistowskiej.

Od 2014 roku trwa wojna rosyjsko-ukraińska. Od samego początku polskojęzyczni politycy wspierali jednoznacznie w trakcie wojny pomiędzy swoimi sąsiadami jedną stronę. Stroną tą był kraj, który jawnie gloryfikuje sadystów i morderców Polaków i Żydów. Od miesięcy padają słowa o obecności polskich żołnierzy na terenie Ukrainy. w tej chwili szef polskiego MSZ Radosław Sikorski stwierdził na łamach The Economist, iż Europa (w tym Polska) powinna odrzucić strach przed możliwą eskalacją wojny z Rosją.

Europa musi zaakceptować większe ryzyko krótkoterminowe, aby zapobiec znacznie poważniejszemu kryzysowi i zagrożeniom w przyszłości. Jednym słowem Europa musi być gotowa na rozwinięcie działań militarnych wobec Rosji. Każdy, kto posiada choć gram wiedzy geograficznej musi zdawać sobie sprawę, iż realizacja tego „ryzyka krótkoterminowego” miałaby miejsce na terenie Polski i to polscy obywatele odczuliby najdobitniej odrzucenie strachu przez Europę wobec Rosji.

Niestety pełniący obowiązki ministra spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski nie zagwarantował, iż w wypadku realizacji tego „ryzyka krótkoterminowego” w obronie Polski stanie jego syn – Tadeusz Sikorski, żołnierz armii amerykańskiej. Biorąc pod uwagę fakt odbywania służby wojskowej w USA, prawdopodobnie minister nie będzie kłopotał swojego syna, aby ten w wypadku wojny w Polsce ryzykował własne życie, skoro mogą to zrobić dzieci zwykłych polskich rodzin utrzymujących całą współczesną administrację państwa nad Wisłą. Ich strata to będą jedynie statystyki, śmierć dzieci polityków byłaby tragedią.

Ślepe zapatrzenie w gloryfikującą zbrodniarzy nazistowskich Ukrainę i próba przekonania całego świata, iż w polityce liczą się rzekome przyjaźnie uderza w polską rację stanu. Po pierwsze dlatego, iż Ukraina traktuje nas jak frajerów, którzy oddają wszystko, nie żądając za to nic.

Po drugie bezrefleksyjne wspieranie kraju, który na sztandary wciska morderców Polaków jak również odbieranie czci polskim żołnierzom, którzy po wojnie bronili integralności terytorialnej Polski i życia jej obywateli wobec band UPA utwierdza polskie społeczeństwo w przekonaniu, iż obecna (jak i wcześniejsza) administracja polska zapewniając sobie nietykalność w wypadku wojny gotowa jest rzucić w imię banderowskiej Ukrainy Polaków pod walec wojny, co jest obce polskiej racji stanu i bezpieczeństwu zwykłych Polaków.

Polecamy również: Ukraińcy twierdzą, iż uratowali Polskę w 1920 roku

Read Entire Article