Minister Pełczyńska-Nałęcz bije na alarm. Polska gospodarka może pożegnać innowacje i rozwój

dailyblitz.de 4 hours ago

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, ostro skrytykowała niedawną wypowiedź Sławomira Mentzena, lidera Konfederacji, dotyczącą inwestowania w innowacje. Minister stwierdziła, iż do słynnej „Piątki Mentzena” dołącza teraz punkt „nie chcemy innowacji”, tworząc tym samym „Szóstkę Mentzena”. Ta nowa odsłona politycznych postulatów wywołała burzliwą dyskusję w polskim środowisku gospodarczym i politycznym, stawiając pod znakiem zapytania kierunek rozwoju kraju. Debata, która rozpoczęła się podczas spotkania „Piwo z Mentzenem” z udziałem byłego premiera Mateusza Morawieckiego, ma najważniejsze znaczenie dla przyszłości Polski, zwłaszcza w kontekście pozyskiwania funduszy europejskich i utrzymania konkurencyjności na arenie międzynarodowej. Konsekwencje ewentualnego odejścia od inwestycji w innowacje mogą być dalekosiężne, wpływając na poziom życia obywateli i pozycję gospodarczą kraju.

„Szóstka Mentzena”: Nowy wymiar kontrowersji

Wypowiedź Sławomira Mentzena, iż „nie warto inwestować w innowacje”, stała się zarzewiem kolejnej politycznej burzy. Minister Pełczyńska-Nałęcz, nawiązując do głośnej „Piątki Mentzena” z 2019 roku, zawierającej postulaty „Nie chcemy Żydów, homoseksualistów, aborcji, podatków i Unii Europejskiej”, ogłosiła rozszerzenie jej do „szóstki”. Dodanie punktu o niechęci do innowacji jest interpretowane jako potencjalne zagrożenie dla modernizacji i rozwoju gospodarczego Polski. Minister funduszy i polityki regionalnej skomentowała to w piątek o poranku, podkreślając, iż takie podejście do innowacji może utrwalić w Polsce „model folwarku pańszczyźnianego”, gdzie bogactwo szlachty zależy od minimalizowania dochodów chłopów.

Inwestycje w innowacje: Ryzyko czy konieczność?

Dyskusja o innowacjach rozgorzała podczas spotkania „Piwo z Mentzenem”, gdzie lider Konfederacji debatował z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Morawiecki przypomniał, iż w 2015 roku na działalność badawczo-rozwojową (B+R) wydano 18 miliardów złotych, co przyczyniło się do „wzrostu wartości dodanej poprzez promowanie innowacyjności”. Mentzen ripostował, twierdząc, iż „podejmowanie innowacji to jest ryzyko” i „na tym się zwykle traci pieniądze”. Według niego, państwa i firmy powinny inwestować w innowacje tylko „wtedy, kiedy nie mają innego wyjścia”. Jego zdaniem, niższe koszty pracy stanowią wystarczającą przewagę konkurencyjną. Mimo to, lider Konfederacji przyznał, iż „jeśli spojrzy się na listę państw, które najwięcej wydają na innowacje i na listę państw, które są najbogatsze, to są to dokładnie te same państwa”, choć tłumaczył to przymusem, a nie strategiczną decyzją. Morawiecki określił te słowa jako niewiarygodne.

Pułapka średniego dochodu i ostrzeżenia ekspertów

Kwestia innowacji jest ściśle związana z koncepcją „pułapki średniego dochodu”, czyli sytuacji, w której kraje rozwijające się osiągają pewien poziom dobrobytu, ale nie są w stanie przejść do grona państw wysoko rozwiniętych, często z powodu braku inwestycji w zaawansowane technologie i innowacyjne rozwiązania. Sławomir Mentzen stanowczo stwierdził, iż „pułapka średniego dochodu nie istnieje”, co jest sprzeczne z dominującymi teoriami ekonomicznymi i doświadczeniami wielu państw. Minister Pełczyńska-Nałęcz, poprzez swoją analogię do „folwarku pańszczyźnianego”, wyraźnie wskazuje na ryzyko utrwalenia Polski w roli kraju opartego na taniej sile roboczej, zamiast dążenia do gospodarki opartej na wiedzy i innowacjach. To ostrzeżenie ma praktyczne implikacje dla wszystkich Polaka, od pracownika po przedsiębiorcę.

Praktyczne konsekwencje dla Polski i funduszy UE

Debata o innowacjach ma ogromne znaczenie dla przyszłości Polski, szczególnie w perspektywie 2025 roku i kolejnych lat. Unia Europejska kładzie ogromny nacisk na rozwój innowacyjny, przeznaczając na ten cel znaczne środki z funduszy strukturalnych i programów badawczych. Odrzucenie innowacji jako priorytetu może skutkować utratą dostępu do miliardów euro, które mogłyby wspierać polskie firmy, uczelnie i instytucje badawcze. Brak inwestycji w nowe technologie i rozwiązania osłabi konkurencyjność polskiej gospodarki na globalnym rynku, utrudni tworzenie wysokopłatnych miejsc pracy i spowolni wzrost gospodarczy. W dłuższej perspektywie, takie podejście mogłoby doprowadzić do stagnacji i pogłębienia dystansu do najbardziej rozwiniętych państw Europy, wpływając negatywnie na poziom życia obywateli.

Continued here:
Minister Pełczyńska-Nałęcz bije na alarm. Polska gospodarka może pożegnać innowacje i rozwój

Read Entire Article