Finanse obronne bez darmowych obiadów

niepoprawni.pl 22 hours ago

Gdy w de­ba­cie pu­blicz­nej po­li­tycz­na pro­pa­gan­da zde­rza się z obiek­tyw­ny­mi pra­wa­mi eko­no­mii, do­mo­ro­śli eko­no­mi­ści za­zwy­czaj re­agu­ją agre­sją wo­bec każ­de­go, kto po­tra­fi li­czyć. Do­sko­na­le wi­dać to po ata­ka­ch na Sła­wo­mi­ra Ment­ze­na za je­go sta­no­wi­sko wo­bec me­tod fi­nan­so­wa­nia na­szy­ch zbro­jeń. Ment­zen, wy­ko­rzy­stu­jąc swój warsz­tat dok­to­ra eko­no­mii, ro­bi do­kład­nie to, co w tej sy­tu­acji na­le­ży: chłod­no i bez­li­to­śnie punk­tu­je ułu­dy obu rze­ko­mo cu­dow­ny­ch re­cept – za­rów­no unij­ne­go pro­gra­mu SA­FE, jak i for­so­wa­ne­go przez NBP oraz pre­zy­den­ta wa­rian­tu SA­FE 0%.

  Je­go dia­gno­za je­st do bó­lu po­praw­na, bo opie­ra się na twar­dy­ch pra­wa­ch ryn­ko­wy­ch, a nie na po­li­tycz­nym chciej­stwie czy na­iw­nej wie­rze w kre­atyw­ną księ­go­wo­ść. Ment­zen słusz­nie ude­rza w oba te sys­te­my, wy­ka­zu­jąc, iż nie da się wy­kre­ować bo­gac­twa z dłu­gu ani z bi­lan­so­wy­ch sztu­czek, a za każ­dą z ty­ch ope­ra­cji osta­tecz­nie za­pła­ci pol­ski po­dat­nik – w wyż­szy­ch po­dat­ka­ch, in­fla­cji lub utra­cie su­we­ren­no­ści.

  War­to tę zdro­wo­roz­sąd­ko­wą ar­gu­men­ta­cję roz­wi­nąć i odrzeć oba me­cha­ni­zmy z pi­ja­ro­wej no­wo­mo­wy. Przyj­rzyj­my się za­tem bli­żej, dla­cze­go ra­cja le­ży po stro­nie twar­dej eko­no­mii, a nie po­li­tycz­nej al­che­mii, i jak w rze­czy­wi­sto­ści wy­glą­da­ją te pro­jek­ty. Każ­dy z ni­ch ma swo­ich en­tu­zja­stów. Każ­dy nie­sie też re­al­ne kosz­ty i ry­zy­ka, tyl­ko roz­ło­żo­ne ina­czej w cza­sie i ina­czej ukry­te. Te­za, iż któ­re­kol­wiek z ty­ch roz­wią­zań je­st fi­nan­so­wo bez­bo­le­sne, je­st eko­no­micz­nie fał­szy­wa.

Unij­ny SA­FE: jaw­ny dług, po­li­tycz­ny koszt za­leż­no­ści

  Eu­ro­pej­ski wa­riant SA­FE to me­cha­ni­zm fi­nan­so­wa­nia opar­ty na wspól­nym za­dłu­że­niu Unii Eu­ro­pej­skiej. Je­go pod­sta­wo­wą za­le­tą je­st przej­rzy­sto­ść. Koszt ka­pi­ta­łu je­st wy­ce­nia­ny przez ry­nek, har­mo­no­gram spłat zna­ny, a zo­bo­wią­za­nie wi­docz­ne wpro­st. Po­dat­nik wi­dzi przy­naj­mniej, gdzie i w ja­ki spo­sób pań­stwo za­cią­ga cię­żar na przy­szło­ść.

  To jed­nak nie ozna­cza, iż je­st to roz­wią­za­nie neu­tral­ne.

  1. Po pierw­sze, dla Pol­ski ja­ko kra­ju spo­za stre­fy eu­ro ko­rzy­sta­nie z fi­nan­so­wa­nia de­no­mi­no­wa­ne­go w eu­ro ozna­cza re­al­ne ry­zy­ko wa­lu­to­we. Spła­ta na­stę­po­wać bę­dzie z do­cho­dów bu­dże­to­wy­ch w zło­ty­ch, a kurs przez kil­ka­na­ście czy kil­ka­dzie­siąt lat mo­że zmie­nić się istot­nie. Dług mo­że więc dro­żeć nie tyl­ko przez od­set­ki, le­cz tak­że przez sam kurs.
  2. Po dru­gie, SA­FE wzmac­nia mo­del wspól­ne­go fi­nan­so­wa­nia na po­zio­mie unij­nym. Nie cho­dzi tu o pro­stą te­zę, iż Pol­ska bę­dzie li­te­ral­nie spła­cać cu­dze dłu­gi w ja­kimś me­cha­nicz­nym sen­sie. Cho­dzi o to, iż im wię­cej stra­te­gicz­ny­ch funk­cji pań­stwa prze­no­si się na po­ziom wspól­ne­go dłu­gu i wspól­ny­ch in­stru­men­tów, tym więk­sza sta­je się za­leż­no­ść pań­stw na­ro­do­wy­ch od de­cy­zji za­pa­da­ją­cy­ch po­za ni­mi. Ce­na nie za­wsze ma po­stać licz­bo­wą. Czę­sto ma po­stać prze­su­nię­cia cen­trum de­cy­zyj­ne­go.
  3. Po trze­cie, SA­FE nie od­bie­ra Pol­sce cał­ko­wi­cie swo­bo­dy za­ku­po­wej, ale ją za­wę­ża. W prak­ty­ce pre­miu­je eu­ro­pej­ską i po­wią­za­ną z UE ba­zę prze­my­sło­wą. Ozna­cza to, iż de­cy­zje o mo­der­ni­za­cji sił zbroj­ny­ch nie bę­dą po­dej­mo­wa­ne wy­łącz­nie we­dług kry­te­rium woj­sko­wej uży­tecz­no­ści, ce­ny i szyb­ko­ści do­staw, le­cz rów­nież we­dług kry­te­riów po­li­tycz­no-prze­my­sło­wy­ch na­rzu­co­ny­ch przez kon­struk­cję te­go in­stru­men­tu. Dla kra­ju fron­to­we­go to nie je­st de­tal. To je­st ele­ment re­al­ne­go kosz­tu.
  4. Po czwar­te, in­stru­ment unij­ny za­wsze po­zo­sta­je osa­dzo­ny w lo­gi­ce ne­go­cja­cji po­li­tycz­nej. Dziś mo­że być przed­sta­wia­ny ja­ko pro­sty me­cha­ni­zm fi­nan­so­wy, ju­tro mo­że zo­stać obu­do­wa­ny do­dat­ko­wy­mi wa­run­ka­mi, opóź­nie­nia­mi, spo­ra­mi o kwa­li­fi­ko­wal­no­ść wy­dat­ków al­bo na­ci­ska­mi na okre­ślo­ny kie­ru­nek za­ku­pów. Wspól­ny dług ma tę za­le­tę, iż je­st jaw­ny. Ma też tę wa­dę, iż ni­gdy nie je­st czy­sto tech­nicz­ny.

Pre­zy­denc­ki SA­FE 0%: mo­ne­ty­za­cja ukry­ta pod in­ną na­zwą

  Kra­jo­wy wa­riant SA­FE 0% opie­ra się na wy­ko­rzy­sta­niu zy­sku re­wa­lu­acyj­ne­go NBP na zło­cie. Za­nim jed­nak za­cznie się mó­wić o ta­nim al­bo wrę­cz dar­mo­wym fi­nan­so­wa­niu, trze­ba ten me­cha­ni­zm opi­sać bez pro­pa­gan­do­wej mgły.

  Kon­to re­wa­lu­acyj­ne w ra­chun­ko­wo­ści ban­ku cen­tral­ne­go gro­ma­dzi nie­zre­ali­zo­wa­ne zy­ski z prze­sza­co­wa­nia ak­ty­wów re­zer­wo­wy­ch do bie­żą­cej war­to­ści ryn­ko­wej. Do­pó­ki zy­sk nie zo­sta­nie zre­ali­zo­wa­ny, po­zo­sta­je ka­te­go­rią bi­lan­so­wą, a nie pu­lą go­to­wy­ch pie­nię­dzy le­żą­cy­ch w skarb­cu i cze­ka­ją­cy­ch na wy­da­nie. W pro­po­no­wa­nej lo­gi­ce trze­ba by więc zna­leźć spo­sób, by ten zy­sk uru­cho­mić: po­przez ope­ra­cję sprze­da­ży i od­ku­pu zło­ta al­bo po­przez in­ny za­bieg bi­lan­so­wy pro­wa­dzą­cy do prze­nie­sie­nia nad­wyż­ki re­wa­lu­acyj­nej do wy­ni­ku fi­nan­so­we­go. Do­pie­ro wte­dy środ­ki mo­gły­by za­si­lić bu­dżet, fun­du­sz obron­ny lub in­ny ka­nał fi­nan­so­wa­nia wy­dat­ków pań­stwa.

  To nie je­st od­kry­cie dar­mo­we­go za­so­bu. To je­st pró­ba za­mia­ny bu­fo­ra bi­lan­so­we­go ban­ku cen­tral­ne­go w in­stru­ment fi­skal­ny.

  Trze­ba też ja­sno po­wie­dzieć, skąd bie­rze się sam zy­sk re­wa­lu­acyj­ny. Wy­ni­ka on nie tyl­ko ze wzro­stu ce­ny zło­ta w do­la­rze, ale rów­nież z osła­bie­nia zło­te­go wo­bec do­la­ra. Oba czyn­ni­ki mo­gą się su­mo­wać. Księ­go­wy zy­sk nie je­st więc wy­łącz­nie owo­cem re­al­ne­go bo­ga­ce­nia się pań­stwa. W czę­ści je­st rów­nież po­chod­ną zmian kur­so­wy­ch i wy­ce­ny ak­ty­wa re­zer­wo­we­go.

Pierw­szy pro­blem: pra­wo unij­ne

  Naj­po­waż­niej­sze za­strze­że­nie do­ty­czy za­ka­zu mo­ne­ty­za­cji dłu­gu. Ar­ty­kuł 123 Trak­ta­tu o funk­cjo­no­wa­niu Unii Eu­ro­pej­skiej za­bra­nia kra­jo­wym ban­kom cen­tral­nym bez­po­śred­nie­go fi­nan­so­wa­nia po­trzeb bu­dże­to­wy­ch pań­stwa oraz bez­po­śred­nie­go na­by­wa­nia in­stru­men­tów dłuż­ny­ch sek­to­ra pu­blicz­ne­go. Za­kaz ten obo­wią­zu­je wszyst­kie pań­stwa człon­kow­skie, rów­nież te spo­za stre­fy eu­ro.

  Je­że­li SA­FE 0% miał­by ozna­czać bez­po­śred­nie lub po­śred­nie uży­cie bi­lan­su NBP do fi­nan­so­wa­nia wy­dat­ków obron­ny­ch pań­stwa na wa­run­ka­ch nie­ryn­ko­wy­ch, to na­tych­mia­st po­ja­wia się py­ta­nie o zgod­no­ść z art. 123 TFUE.

  Obroń­cy pro­jek­tu mo­gą twier­dzić, iż wszyst­ko zo­sta­nie uję­te w ta­kiej kon­struk­cji praw­nej, by for­mal­nie za­ka­zu nie na­ru­szyć. Być mo­że. Jed­nak wła­śnie to trze­ba naj­pierw wy­ka­zać. Nie wy­star­czy po­wie­dzieć, iż po­my­sł je­st pa­trio­tycz­ny, więc pa­ra­gra­fy po­win­ny się do­sto­so­wać. Je­śli pań­stwo chce uży­wać ban­ku cen­tral­ne­go ja­ko tyl­ne­go wej­ścia do fi­nan­so­wa­nia fi­skal­ne­go, to cię­żar do­wo­du spo­czy­wa na au­to­ra­ch pro­jek­tu.

Dru­gi pro­blem: pie­nią­dz jed­nak po­wsta­je

  Dru­gi pro­blem do­ty­czy na­tu­ry pie­nią­dza. Kie­dy zy­sk re­wa­lu­acyj­ny zo­sta­je zre­ali­zo­wa­ny i prze­ka­za­ny do sek­to­ra pu­blicz­ne­go, a na­stęp­nie wy­da­ny, do obie­gu tra­fia do­dat­ko­wy pie­nią­dz. Wcze­śniej był to za­pis bi­lan­so­wy. Po ope­ra­cji sta­je się środ­kiem płat­ni­czym. Księ­go­wą nad­wyż­kę pró­bu­je się prze­kształ­cić w re­al­ny stru­mień wy­dat­ków pań­stwa.

  Zwo­len­ni­cy SA­FE 0% słusz­nie za­uwa­ża­ją, iż tak­że przy unij­nym SA­FE po­ja­wia się pro­blem mo­ne­tar­ny. Je­śli Pol­ska po­zy­sku­je środ­ki ze­wnętrz­ne w eu­ro, a na­stęp­nie wy­mie­nia je na zło­te i wy­da­je w kra­ju, rów­nież po­ja­wia się kwe­stia wpły­wu na płyn­no­ść, kurs i ewen­tu­al­nej ste­ry­li­za­cji przez bank cen­tral­ny. Nie wol­no więc twier­dzić, iż tyl­ko kra­jo­wy SA­FE ma wy­miar mo­ne­tar­ny.

  Róż­ni­ca le­ży gdzie in­dziej. W wa­rian­cie unij­nym Pol­ska bie­rze na sie­bie jaw­ny dług ze­wnętrz­ny. W wa­rian­cie SA­FE 0% pró­bu­je prze­kształ­cić we­wnętrz­ny bu­for bi­lan­so­wy ban­ku cen­tral­ne­go w na­rzę­dzie fi­nan­so­wa­nia po­li­ty­ki fi­skal­nej. Jed­no i dru­gie mo­że wy­wo­ły­wać skut­ki mo­ne­tar­ne. Jed­nak nie je­st to ten sam typ ope­ra­cji in­sty­tu­cjo­nal­nej. W pierw­szym przy­pad­ku pań­stwo po­ży­cza. W dru­gim się­ga po me­cha­ni­zm gra­nicz­ny, któ­ry roz­my­wa li­nię mię­dzy po­li­ty­ką pie­nięż­ną a bu­dże­to­wą.

  Efekt in­fla­cyj­ny za­le­żał­by oczy­wi­ście od ska­li, mo­men­tu cy­klu ko­niunk­tu­ral­ne­go i struk­tu­ry wy­dat­ków. Gdy­by znacz­na czę­ść za­ku­pów zbro­je­nio­wy­ch by­ła im­por­to­wa­na, pre­sja na kra­jo­we ce­ny mo­gła­by być mniej­sza niż przy du­żym im­pul­sie kie­ro­wa­nym na ry­nek we­wnętrz­ny. To jed­nak nie zna­czy, iż koszt zni­ka. Mo­że on po pro­stu przy­jąć in­ną po­stać: pre­sji na ra­chu­nek bie­żą­cy, na kurs wa­lu­to­wy al­bo na koszt ste­ry­li­za­cji nad­mia­ru płyn­no­ści.

Trze­ci pro­blem: ry­zy­ko bi­lan­so­we i pre­ce­dens ustro­jo­wy

  Kon­to re­wa­lu­acyj­ne nie ist­nie­je dla ozdo­by. Peł­ni funk­cję bu­fo­ra, któ­ry ma ab­sor­bo­wać przy­szłe stra­ty wy­ce­no­we ak­ty­wów re­zer­wo­wy­ch. Je­śli zo­sta­nie jed­no­ra­zo­wo skon­su­mo­wa­ne, bank cen­tral­ny sta­je się bar­dziej po­dat­ny na przy­szłe ko­rek­ty cen zło­ta i zmian kur­so­wy­ch.

  A ko­rek­ty przy­cho­dzą re­gu­lar­nie. Hi­sto­ria ryn­ku zło­ta nie je­st li­nią pro­stą ro­sną­cą do nie­ba. Je­że­li po wy­czer­pa­niu bu­fo­ra na­stą­pi głęb­szy spa­dek cen krusz­cu al­bo nie­ko­rzyst­na zmia­na kur­sów, NBP mo­że zna­leźć się w sy­tu­acji ujem­ne­go ka­pi­ta­łu wła­sne­go. Ow­szem, bank cen­tral­ny emi­tu­ją­cy wła­sną wa­lu­tę mo­że tech­nicz­nie funk­cjo­no­wać na­wet z ujem­nym ka­pi­ta­łem. To jed­nak nie ozna­cza, iż nie ma kosz­tu. Kosz­tem je­st spa­dek wia­ry­god­no­ści in­sty­tu­cjo­nal­nej, po­ten­cjal­na po­trze­ba do­ka­pi­ta­li­zo­wa­nia oraz osła­bie­nie po­zy­cji ban­ku w mo­men­cie, gdy po­wi­nien być ko­twi­cą sta­bil­no­ści, a nie za­kład­ni­kiem wcze­śniej­szy­ch sztu­czek.

  Jesz­cze waż­niej­szy je­st jed­nak pre­ce­dens. Gdy raz uzna się, iż bank cen­tral­ny mo­że być uży­ty do fi­nan­so­wa­nia fi­skal­ny­ch prio­ry­te­tów pań­stwa, na­wet pod nad­zwy­czaj­nie szla­chet­nym ha­słem obron­no­ści, otwie­ra się dro­ga do ko­lej­ny­ch wy­jąt­ków. Dziś czoł­gi. Ju­tro ener­ge­ty­ka. Po­ju­trze miesz­kal­nic­two, zdro­wie al­bo do­pła­ty do cze­go­kol­wiek, co aku­rat sta­nie się po­li­tycz­nie no­śne. W ten spo­sób nisz­czy się nie tyl­ko księ­go­wy bu­for. Nisz­czy się gra­ni­cę ustro­jo­wą.

  A wła­śnie na tej gra­ni­cy opie­ra się wia­ry­god­no­ść ban­ku cen­tral­ne­go ja­ko in­sty­tu­cji an­ty­in­fla­cyj­nej.

Po­rów­na­nie: jaw­ny koszt al­bo koszt scho­wa­ny

  Oba roz­wią­za­nia ma­ją re­al­ne kosz­ty. Róż­nią się tym, gdzie te kosz­ty są za­pi­sa­ne i jak ła­two je zo­ba­czyć.

  Unij­ny SA­FE ozna­cza jaw­ny, ryn­ko­wo wy­ce­nio­ny dług. Nie­sie ry­zy­ko kur­so­we dla kra­ju spo­za stre­fy eu­ro, ogra­ni­cza peł­ną swo­bo­dę za­ku­po­wą i zwięk­sza po­li­tycz­ną za­leż­no­ść od me­cha­ni­zmów unij­ny­ch.

  Kra­jo­wy SA­FE 0% pró­bu­je prze­su­nąć koszt po­za kla­sycz­ny bu­dżet i po­za ję­zyk zwy­kłe­go dłu­gu. Nie­mniej ce­na nie zni­ka. Zmie­nia tyl­ko miej­sce księ­go­wa­nia. Po­ja­wia się ja­ko ry­zy­ko in­fla­cyj­ne, ry­zy­ko kur­so­we, ry­zy­ko bi­lan­so­we NBP oraz ry­zy­ko ustro­jo­we wy­ni­ka­ją­ce z wcią­ga­nia ban­ku cen­tral­ne­go w fi­nan­so­wa­nie ce­lów fi­skal­ny­ch.

  Wy­bór nie do­ty­czy więc te­go, czy Pol­ska za­pła­ci. Za­pła­ci na pew­no. Spór do­ty­czy tyl­ko te­go, czy za­pła­ci wpro­st — od­set­ką, kur­sem i ogra­ni­cze­niem swo­bo­dy de­cy­zji — czy bo­kiem, przez osła­bie­nie gra­ni­cy mię­dzy rzą­dem a ban­kiem cen­tral­nym, przez ry­zy­ko dla wia­ry­god­no­ści pie­nią­dza i przez koszt prze­su­nię­ty w przy­szło­ść.

  Nie ma dar­mo­wy­ch obia­dów. Są tyl­ko ra­chun­ki wy­sta­wia­ne w róż­ny­ch wa­lu­ta­ch i ukry­wa­ne w róż­ny­ch szu­fla­da­ch pań­stwa.

Grzegorz GPS Świderski
]]>Kanał Blogera GPS]]>
]]>GPS i Przyjaciele]]>
]]>X.GPS65]]>

Read Entire Article