Dosłownie przed chwilą podwyższono składki na NFZ a teraz gruchnęła wieść hiobowa.
Poradnie informują iż w kwietniu wyczerpie kontrakt badań przewidziany na cały ten rok. Nie będzie też nadwykonań bo p.Berek oznajmił ze nie zapłaci za nie - Pan profesor Maciejewski też mówi iż pieniędzy nie ma. Zwalniani są już lekarze.
Nie będzie kolonoskopii, gastroskopii, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego, badań endoskopowych, badań radiologicznych.
Ci których nie stać na znaną z historii "składkę na literaturę medyczną" będą umierać. Na ulicach bo pieniędzy na leczenie szpitalne też nie ma. Można jednak udać się na SOR i tam skonać.
Zwiększono jednak środki na in-vitro. Przerywanie ciąży też nie jest dotknięte ograniczeniem finansowania.