Małopolscy policjanci zatrzymali osiem osób podczas działań z 16 i 22 października 2026 roku, w tym dwóch członków Bandidos. Zabezpieczyli prawie 27 kg narkotyków, blisko pół miliona papierosów bez polskich znaków akcyzy, pistolet i amunicję. Siedem osób usłyszało zarzuty, a trzech podejrzanych trafiło na trzy miesiące do aresztu.
Śledztwo prowadzone w kilku powiatach
Sprawę prowadzi Wydział do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków-Prądnik Biały. Funkcjonariusze rozpracowywali grupę z powiatu bocheńskiego, która według ustaleń śledczych miała handlować narkotykami i wyrobami tytoniowymi bez wymaganych znaków akcyzy na terenie kilku powiatów Małopolski. Policja podała również, iż grupa współpracowała z członkami międzynarodowego gangu motocyklowego Bandidos.
Pierwsza część operacji nastąpiła 16 października na bramkach autostradowych w Balicach. Policjanci zatrzymali dwóch kierowców samochodów dostawczych, 38-letniego mieszkańca Tarnowa i 47-letniego mieszkańca Katowic. W peugeocie i oplu znaleźli blisko pół miliona papierosów bez polskich znaków akcyzy. Jak wynika z komunikatu Policji Małopolskiej, potencjalne uszczuplenie akcyzy przekracza pół miliona złotych, a podatku VAT ponad 100 tys. zł.
Broń, narkotyki i zaplecze do porcjowania
Podczas przeszukania mieszkania 38-latka funkcjonariusze zabezpieczyli pistolet, amunicję oraz ponad 300 gramów mefedronu, kokainy i klofedronu. W mieszkaniu drugiego z zatrzymanych znaleziono ampułki z testosteronem i płyny do papierosów elektronicznych nieznanego pochodzenia. Policja określiła obu mężczyzn jako członków Bandidos.
Kolejne zatrzymania przeprowadzono 22 października. Wspólne działania policjantów wojewódzkich z Krakowa oraz funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Bochni objęły sześć osób. W przeszukiwanych miejscach zabezpieczono amfetaminę, marihuanę, metamfetaminę i mefedron o łącznej wadze brutto blisko 27 kg. Znaleziono też zgrzewarkę, wagi elektroniczne, folię i woreczki strunowe, czyli przedmioty, które według śledczych służyły do przygotowywania substancji do obrotu.
Skala znaleziska jest poważna, choć mniejsza niż w opisywanej przez nas wcześniej sprawie przejęcia 330 kg narkotyków i rozbicia zaplecza grupy przestępczej. Każdy taki transport wycofany z rynku oznacza mniej pieniędzy dla przestępców i mniej trucizny trafiającej do polskich miast.
Trzy tymczasowe areszty
Według policji siedem osób usłyszało zarzuty dotyczące między innymi posiadania znacznych ilości narkotyków oraz obrotu wyrobami tytoniowymi bez znaków akcyzy. Wobec trzech podejrzanych sąd zastosował trzymiesięczny tymczasowy areszt. Wobec części pozostałych zastosowano środki wolnościowe, w tym dozór policji, poręczenie majątkowe lub zakaz opuszczania kraju.
Zarzuty nie są wyrokiem. O winie każdej z tych osób może rozstrzygnąć wyłącznie sąd po przeprowadzeniu postępowania. Nie zmienia to znaczenia samej operacji: służby zabezpieczyły duże ilości narkotyków, kontrabandę tytoniową oraz broń, a podejrzane zaplecze zostało przecięte w dwóch skoordynowanych działaniach.
Policja musi konsekwentnie uderzać w całe struktury, zamiast poprzestawać na zatrzymaniu pojedynczego ulicznego handlarza. Taki sens miały również wcześniejsze działania CBŚP przeciw grupie stosującej przemoc i wymuszenia. Państwo, które chce chronić swoich obywateli, potrzebuje służb zdolnych rozpoznawać powiązania, zabezpieczać majątek i doprowadzać sprawy przed sąd.
Bezpieczeństwo Polaków wymaga twardej reakcji
Stawką są zdrowie i bezpieczeństwo Polaków oraz pieniądze publiczne. Narkotyki niszczą ludzi i rodziny, a handel papierosami bez akcyzy finansuje szarą strefę kosztem uczciwych przedsiębiorców i podatników. Broń znaleziona przy jednym z podejrzanych dodatkowo pokazuje, iż nie chodziło o błahy proceder.
Dobrze przeprowadzona operacja to jednak początek, a nie koniec pracy. Teraz liczą się rzetelne postępowanie, ustalenie całej sieci kontaktów, legalne zabezpieczenie dowodów i sprawny proces. Bezpieczeństwo nie powstaje z konferencji prasowych. Powstaje wtedy, gdy państwo działa metodycznie, a przestępczy biznes traci ludzi, towar i pieniądze.
Źródło: Policja Małopolska, WP Wiadomości
Źródło: WP Wiadomości


















