Updated 2 Oct, 2026 05:42

Francuski minister edukacji Edouard Geffray poinformował, iż w piątek z powodu niepokojów zamkniętych zostanie ponad 400 szkół.
Stwierdził on, iż ruch uczniowski stał się „zakładnikiem agresywnych grup”.
Nunez poinformował, iż francuski organ nadzorczy ds. policji – Generalny Inspektorat Policji Narodowej – wszczął trzy postępowania w sprawie incydentów, w których ucierpieli studenci.
Jak podaje RFI, w jednym z przypadków prokuratura stwierdziła, iż młody mężczyzna w Tours doznał obrażeń głowy odpowiadających skutkom uderzenia pociskiem wystrzelonym z policyjnej broni o obniżonej sile rażenia.
Minister spraw wewnętrznych bronił jednak ogólnych działań policji, uznając je za współmierne do sytuacji.
W Marsylii demonstranci zaatakowali strażaków gaszących pożar przed liceum im. Saint-Exupéry’ego;
splądrowali jeden z pojazdów i go podpalili.
Jeden ze strażaków został ranny.
Uczestnicy protestów podpalili również autobus miejski w pobliżu liceum La Floride i zaatakowali kilka innych pojazdów, co skłoniło władze do wstrzymania komunikacji miejskiej w całym mieście.
W czwartek rząd odbył posiedzenie kryzysowe, po którym kancelaria premiera – powołując się na służby wywiadowcze – stwierdziła, iż za aktami przemocy stała lewicowa partia La France Insoumise (Francja Niepokorna, LFI) oraz „jej skrajnie lewicowi poplecznicy”.
Rzecznik LFI, Manuel Bompard, wezwał rząd, by „nie uciekał się do teorii spiskowych ani nie traktował uczniów szkół średnich jak dzieci”.
„Ten oddolny ruch zrodził się z frustracji wywołanej całkowicie niedopuszczalnymi warunkami nauczania” – powiedział Bompard agencji AFP.
Jean-Luc Mélenchon, kandydat LFI w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, zaapelował do uczniów o stosowanie wyłącznie metod pokojowych.
Uczniowie domagają się zwiększenia nakładów na edukację publiczną, odciążenia planów lekcji oraz zmniejszenia liczebności klas.
Christelle Kauffmann, zastępczyni sekretarza generalnego związku zawodowego kadry kierowniczej szkół SNPDEN-Unsa, stwierdziła, iż dyrektorom brakuje środków na zmniejszenie liczby uczniów w klasach.
Wypowiadając się dla stacji BFM TV, potępiła ona ataki na dyrektorów szkół;
kilku z nich zostało rannych podczas protestów.
Uszkodzono i zdewastowano kilka placówek, w tym paryskie liceum Diderota (Lycée Diderot), gdzie fasadę budynku osmalono w wyniku dużego pożaru koszy na śmieci i skuterów, oraz liceum Nelsona Mandeli (Lycée Nelson-Mandela) w Nantes, gdzie budynek ucierpiał wskutek celowego podpalenia.
Do niepokojów dochodzi w czasie, gdy popularność prezydenta Francji Emmanuela Macrona spadła do poziomu zbliżonego do rekordowo niskiego – według ostatnich sondaży wskaźnik poparcia lub zaufania do niego oscyluje wokół 16–18%.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/646622-france-student-protest-riots/

















